• Wpisów: 34
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 21:39
  • Licznik odwiedzin: 25 191 / 2157 dni
 
kalaharii
 
qui gladio ferit, gladio perit.jpg


krotki odcinek uczuc.
mam okreslony stosunek do innych ludzi oraz kieruje sie okreslonymi zasadami w stosunku do innych homo-sapiens. mianowicie traktuje ich z, pewnego rodzaju, pogarda czy nawet litoscia. te uczucia, mimo ze wykluczaja sie czy sa antonimami w stosunku do siebie, fukcjonuja w mojej swiadomosci i sa zamienne.
zgodze sie, ze kazdy czlowiek zasluguje na dana wielkosc szacunku, ktory wraz z danym zachowaniem zwieksza sie lub zmniejsza, co skutkuje naplywem, wlasnie, pogardy.
dana osoba staje sie dla mnie nieistotnym elementem, wrecz smieciem, z ktorym wiadomo co sie robi - zwyczajnie wyrzuca sie go z umyslu i zyje sie dalej. nie przejmuje (nawet nie mozna przejmowac sie) nieistotnym dla nas zywotem.

poczatek granicy swiadomosci.
moja wyznaczylam lata temu, powod aktualnie nie jest istotny. ograniczam sie do podanego wyzej odcinka uczuc czy emocji. kazda kolejna jest dla mnie niedozwolona. nie moge sobie na nia pozwolic. nie moge i nie chce, szczerze mowiac.
postanowienie, mimo uplywu lat jest niezmienione.
byc moze brzmi to jak przymus swiadomosci, jednakze jest to naprawde wygodna metoda. nieco oschle traktowanie innych, aczkolwiek czesto zyczliwe powoduje, ze nie mam nazbyt wielu zawirowan.  jestem w stanie funkcjonowac jak najbardziej racjonalnie i nie powodowac dodatkowych problemow, z ktorymi czesto ciezko mi sie zmierzyc i odniesc zwyciestwo.

sila podswiadomosci.
z czym mi sie kojarzy? naturalnie, ze z kleska racjonalizmu.
w tej czesci nic nie jest logiczne. zdecydowana wiekszosc, a moze nawet wszystko jest pelne zawirowan i chaotycznosci. nic nie jest proste, a nawet jesli pozornie jest, nasza jakze cudowna, podswiadomosc zmieni banal w klopot.
to ona dyktuje co jest dla nas istotne. jakie wartosci powinny byc obigatoryjne w zyciu.
podswiadomosc to po prostu zebrane wrazenia i emocje z naszego zycia. sa tak niestale i silne, ze wywoluja wielka burze.
ale bardziej rozwodze sie nad nia innym razem, gdy w koncu zdobede, potrzebne mi do glebszego zrozumienia jej, materialy.

nieustanna walka.
racjonalna swiadomosc kaze mi isc do przodu z podniesiona glowa, gdzie oczy sa pelne blasu. nie bac sie przyszlych doswiadczen. miec niewzruszona, pelna chlodu i gruboskornosci twarz, ktora ujawnia mala ilosc uczuc. dodatkowo przenikliwosc ma powstrzymywac mnie przez popelnianiem ew. bledow.
zycie ma byc podroza, ktora zakonczy sie malutkim i niezauwazalnym lub, calkiem pokaznych rozmiarow, sukcesem.
niestety podswiadomosc nie jest mi dluzna, przez lata unikania jej.
co noc w snach podrzuca mi wspomnienia. widocznie ma satysfakcje z moich naglych pobudek spowodowanych placzem, ktory zaczyna sie juz w snie, a konczy na lozku z chusteczkami na kolanach.

skutki.
moje traktowanie innych doprowadzilo niemalze do efektu vice-versa.
stalam sie troche samotna, choc wlasnie tego chcialam. a raczej chciala moja swiadomosc. nie chce byc zalezna od innych osob, wiec to byl odpowiedni krok.
jednakze podswiadomosc wypomina mi to dzialanie i sprawia, ze jestem momentami nieszczesliwa. jednak pierwiastek czlowieczenstwa nadal jest na tyle silny, ze daje podswiadomosci dobry argument do zmiany drogi zycia, by miec, byc moze, wiecej znajomych, jednoczesnie wiecej problemow na glowie.

ostrzezenie.
calkowite zniszczenie mojej osobowosci niesie ta walka 2 rownorzednych racji.
moje poprawne przekonania sprzed lat staly sie moim przeklenstwem.
dana bron moze byc powodem agonii. nalezy uwazac przy wyborze artylerii.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    Trevoret
    I like the view!

    my website - http://journal-cinema.org/
     
  • awatar
     
     
    natus skarbie ;*
    na poczatku wgl kope lat kochana ;* podswiadomosc ogolnie jest lekko niebezpieczna... jak sobie czlowiek cos wkreci a podswiadomosc powie cos co jest a w rzeczywistosci jest nierealne to moze zle sie skonczyc... a to co nie dopadnie nas za dnia dopada nas kiedy spimy i co z tego ze mozemy kontrolowac swoj sen ale nie damy razy 24/7 i przez caly rok dlatego to jest okropne...