• Wpisów: 34
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 21:39
  • Licznik odwiedzin: 25 159 / 2157 dni
 
kalaharii
 
awareness.png


autentycznie.
pare dni temu  mialam krotkotrwale niedotlenienie mozgu. krew nie doplywala przez ok 7 sekund, cisnienie bylo ciagla sinusoida wartosci, a moj blednik w uchu wewn. nie byl w stanie pracowac poprawnie.
wskutek tego slyszalam ciagle szumy, ktore z czasem nasilaly i sie byly nie do wytrzymania. wzrok co chwila wyostrzal sie do tego stopnia, iz widzialam kolorowe niebo przed soba. nie potrafilam siedziec na krzesle bez pomocy innych; nawet na nim tracilam rownowage.

samoocena.
szum zamienil sie w krzyk, ktory blagal o ocalenie. byl glosny, niewyrazny i denerwujacy. nie chcialam go sluchac.
kolory zaczely formowac sie w niewyrazny obraz ludzi,ktorzy stali przede mna i ze zlozonymi dlonmi prosili o wybawienie. na ich twarzach mozna bylo wyczytac rozpacz, ale tez chec przerwania.
nad zachowaniem rownowagi nie zastanawialam sie. bylo idealnie pod tym wzgl.

podswiadomosc.
zwyczajnie wylaczyla sie, odrzucila otaczajaca rzeczywistosc.
na krotki moment, gdy bylam nieprzytomna, czulam, iz jestem w innym swiecie.
bylo spokojnie, bezpiecznie, niemalze cicho. pomimo, ze nie wszystko bylo wyrazne widzialam roznice miedzy klamca i tchorzem a honorowa istota.
bylam w mojej nieidealnej utopii, gdzie wszystko jest czarne lub biale. nie trzeba nadzwyczajnie analizowac kazdego szczegolu, by poznac prawde.
przez moment, ktory wydawal mi sie wiekiem, bylam poza zasiegiem tego calego gowna, ktore codziennosc kazdego obdarowywuje.

pomoc?
polozono mnie na plecach oraz podniesiono  nogi do gory, by krew szybciej doplynela do mozgu. chciano w ten sposob wyrownac jej poziom. mialam nadmiar, bardziej lub mniej, swiezego powietrza, aby to pobudzilo mnie do miarowego oddychania. gdy otwarlam oczy nie pozwolono mi ich zamknac i nakazano spogladac na 4 obcych mi ludzi, ktorzy byli nade mna.

absurdalny ratunek.
spokojny swiat stworzony dla mnie, przeze mnie byl niemalze idealny. byla to otoczka przed tym co otacza mnie teraz. nie bylo tam problemow, podzialow, niesprawiedliwosci. takze nie bylo konieczne pozbawienia mnie go, w tak brutalny sposob, tj. nagle i bez uprzedzenia, jakby wprosic sie do kogos z butami i rzadac szacunku dla swojej osoby. nadal chce tam trafic i nie wydostac sie juz, bynajmniej czasem.

nieakceptowane gowno = swiat.
nie chcialam wcarac do tej pelnej zaklamania, niedorzeczen i uludy rzeczywistosci.
nie do konca ja akceptuje, wiec domagam sie gruntownych zmian.
licze, ze z czasem inni, jak ja, zauwaza nieprawidlowosci i beda dazyc do ich naprawy. moze wtedy bede miala choc odrobine ochoty, by zostac w tym swiecie na dluzej. czasem ucieczka jest bardziej meczaca, niz odbieranie atakow.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    natus skarbie ;*
    jejku strasznie brzmi z tym co piszesz o krwi itd... ja mialm 1x tylko takie cos ze krew mi leciala z minute i mama sie przestraszyla ze do zpitala mamy jechac bo nie chciala mi przestac leciec.... a nie mam problemu z krzepnieciem krwi ;) ale pamietam jak w zerowce jak tez mialam problem bo mialam szczepionke i od calego dnia zle sie czulam i pamietam jak ta ropa mi caly czas leciala i w ktorym momecie zemdlalam i swiad przed oczami mi sie zamazal i jedyne co uslyszalam to uderzenie o podloge i krzyki innych wokolo i mowie do mnie i podniesienie mnie wtedy zemdlalam i jak sie obudzialm rodzice byli juz obok(chyba ktores z nich nie pamietam dokladnie) ale wazne ze obudzilam sie w innym miejscu innej pozie i z czasem odzyskiwalam przytomnosc chodz nie wiedzialam do konca gdzie jeszcze jestem ;p ciekawe chodz straszne doswiadczenie ;)
     
  •  
     
    @Crazy Karito:
    co dokladnie cie tak zaciekawilo?
     
  •  
     
    @Leper Messiah.:
    tez nie przepadam, delikatnie mowiac, za ta rzeczywistoscia, ale czasem lubie ja poznawac i analizowac.
    polecilam ci DBA, gdyz obecnie go sluchalam, a wpisy sa pisane zwykle pod wpl. chwili.
     
  • awatar
     
     
    Leper Messiah.
    Dlatego popadłam w lekomanię, umożliwia mi to na dłużej. Wychodzę z tego. Nie byłam przekonana do zespołu, nawet do przesłuchania, zwykle tego nie robię, ale czytając Twoje przemyślenia zmusiłam się do włączenia czegoś. Nie jest złe, nie przepadam jednak za wokalem. Ale przepadam za to za takimi wpisami.