• Wpisów: 34
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 21:39
  • Licznik odwiedzin: 25 191 / 2157 dni
 
kalaharii
 
maski.png


chce zauwazyc jak swiat jest sprzeczny ze soba. czasem zreszta mozna zauwazyc sprzecznosci w moim sposobie myslenia wyrazonym poprzez notatke na jakis tam temat.

przyklad sprzecznosci.
biorac pierwszy lepszy z brzegu, mianowicie bieda. jest ona obecna zawsze i niemalze wszedzie, jesli chodzi o dany kraj czy miasto. a teraz wziac pod uwage zachowania ludzi, jakie powinni uczynic.

rodzaje pomocy.
mozna pomoc biednym poprzez podarowanie ubran, zywnosci, czy po prostu pieniedzy, choc przecietny czlowiek raczej tego nie robi, bynajmniej w Polsce.
pomaga mu, gdyz jest swiadomy, ze ma wiecej, wiec moze sie podzielic odrobina swojego majatku, zdobytego zwykle w wiekszym lub mniejszym wysilku. nie spowoduje to razacego ubytku jego wlasnosci.
pomaga sie rowniez z aspektow moralnych, ktore u niektorych sa bardziej rozwiniete, a u niektorych mniej. tu rodzi sie cecha osobowosci, ktora posiada spolecznik-osoba chcaca pomoc innym, zorbic cos dla nich.

przeciwstawne powody.
czasem dana osoba jest biedna przez utrate pracy, co moze byc spowodowane np. zbyt niskimi kwalifikacjami, ktorych trzeba sie nauczyc na kursie, czy danym kierunku studiow. jest to zalezne od osoby, ktora na rzecz edukacji musiala z czegos zrezygnowac, np. zrezygnowanie z spotkac z przyjaciolmi czy imprez.
nalezy uwzgl. iz kazda osoba ma wlasne predyspozycje do przyswajania wiedzy czy umiejetnosci, wiec nie powinno sie wymagac od wszystkich tego samego, gdyz zwyczajnie kazdy jest inny.
moze to wynikac z po prostu z czystego egozimu. mam na mysli tutaj np. alkoholizm. zywiciel rodziny moze wydawac czesc pieniedzy na swoj uzalezniacz, czyli alkohol w tym przypadku, przez co jest widoczny brak w innych segmentach domu czy rodziny, np. zrujnowane mieszkanie/dom, niedozywienie dzieci, znaczace obnizenie sie standardu zycia.

sens pomagania?
gdzie jest sprawiedliwosc? chec podzielenia sie tylko po to, aby inna osoba mogla sie odprezyc przy kolejnym kieliszku wodki czy lampce wina? powod takiego zachowania rozniez jest oczywisty. wg mnie swiadomosc, iz nie potrafi sie utrzymac rodziny na nalezytym pozimie finansowym i uczuciowym, a wiec zapewnic bezpieczenstwa sprawia, iz pewne osoby zalamuja sie.
to znow jest zwiazane z odmienna u kazdego osobowoscia. niektorzy bardziej odczuwaja porazke przez co nie moga sie wydostac z dolka, a inni mimo, iz wywiesili biala flage beda dazyc do tego, by zastapic ja flaga sukcesu.
rodzi sie kolejne pytanie: dlaczego dana osoba nie przejmuje sie zyciem zarowno swoim jak osob, za ktore jest odpowiedzialna? skoro mozna zyc na datkach innych dlaczego wlasnie ja nie skorzystam z tego? przeciez nic nierobienie nie jest czyms strasznym.
tu znow jest sprzecznosc, gdyz kazdy ma inne myslenie i swoj sposob postrzegania rzeczywistosci.

pozorna rownosc.
zakladajac, iz wszyscy sa rowni dla prawa, mozna wywnioskowac, iz jest ono bezuzyteczne, gdyz na swiecie jest wiele niesprawiedliwosci.
kazdy jest inny i nie da sie tego zmienic. kazdy inaczej postrzega swiat i ma inne wartosci. czasem sa one takie bardzo podobne lub zwyczajnie kontrastujace ze soba, wtedy rodzi sie niechec, a raczej wrogie nastawienie. zarozno ta podworkowa jak i taka prowadzaca do wojny.

realia?
nigdy nie da sie stworzyc utopii, czyli swiata, ktory jest idealny pod wzgledem moralnym, ekonomicznym. swiata, gdzie jest rownosc, ktora nie moze byc przez nic/nikogo zaklocona. gdzie kazdy osiagnie szczescie lub kazdy bedzie tonal w smutku.
kazdy jak wszyscy.
smutny fakt. zwazywszy na ilosc wojen wywolanych zwyklym  konfliktem, czyli roznica zdan.
w tym wypadku kontrast i brak akceptacji czy tez tolerancji sprawia, ze skutki sa tragiczne.
jednak wydaje mi sie, ze taki swiat bylby naprawde nuzacy.
rozne maski sa wskazane, by nie odczuwac nudy. kazdy ma inna i to jest piekne wg mnie. uwzgledniajac, iz czlowiek nie bylby postrzegany jako rozniaca sie jednostka spoleczenstwa lecz jako spoleczenstwo zbudowane z tych samych jednostek.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    natus skarbie ;*
    kazdy z nas wydaje mi sie ze ma ten haczyk zeby pomagac ludziom w jakikolwiek sposob tylko niezawsze to sie udaje bo ta pomoc roznie jest odbieraja i roznie traktowana nawet zwykla pomoc potem moze wyciagnac niechciane efekty np kradziez czy cos ... czlowiek tez tak zauwazylam ze mysli na okreslonym etapie zycia... na kilka lat a nie mysli juz na dluzsza mete... np ciaza u mlodych dziewczyn mowia ze "jakos sobie poradza" a nie mysla ze jak dziecko bedzie mialo nascie lat jak sie dowie o wieku matki kiedy urodzila i jaka byla sytuacja i czy do tej pory bedzie z dzieckiem w dobrych relacjach czy da rade czy bedzie miala meza itd zawsze jest "jakos dam sobie rade" i w sumie na tym sie konczy... to mnie tez przeraza ze ludzie z powodu blachych doprowadzaja do wojen jakis agresji bitek czy nawet zabojstwa to jest naprawde straszne ze ludzie nie potrafia pomyslec logicznie i zrozumiec tylko 1co to emocje biora gore a potem dzieje sie cos czego normalnie w zyciu by nie zrobil...
     
  •  
     
    @Sweet idiotka 92:
    parafrazujac: bez urazy, ale nie interesuje sie blogiem, gdzie pisze sie o gownie, przez nudne i skopiowane wypociny idiotki (jak w nicku).
     
  •  
     
    @Wiem, nie powiem <3:
    co dokladnie wplynelo na owa swietnosc mojego bloga?